Kiedy jest na scenie, trudno oderwać od niej wzrok. Długie, blond włosy, seksapil bijący na kilometr, a przede wszystkim magiczne palce, skaczące po strunach gitary. Znalazła się na liście dwunastu najlepszych gitarzystek stworzonej przez „Elle”. Dzięki udziałowi w produkcji „Michel Jackson’s This is it”, poznał ją świat. Kim jest Orianthi Panagaris?
Od zawsze wiedziała czego chce
Historia 24-letniej Orianthi Panagaris rozpoczyna się w Adelajdzie, mieście położonym w południowej części Australii. Już w 6-letniej Orianthi, zachwyconej kolekcją płyt swojego taty, gitarzysty greckiej kapeli, budzi się uczucie do muzyki. Dorastając w klimacie lat 80-tych, dekadzie wielkich muzyków, jak Whitesnake, Van Halen czy Def Leppard, otoczona zewsząd instrumentami, nie potrzebowała zbyt wiele czasu, by wydobyć z gitary swój pierwszy akord.
Jej inspiracją był Carlos Santana. Poruszona jego gitarowym show błagała ojca, by kupił jej używaną gitarę elektryczną. Chciała być jak Carlos. Oglądając taśmy z jego występami, z uporem uczyła się mistrzowskich solówek.
Wygrane marzenia
7 lat później Orianthi stanęła oko w oko z gitarowym królem. Już pierwsze przesłuchanie zakończyło się ofertą. Orianthi miała towarzyszyć Carlosowi podczas jednego z jego koncertów. Stojąc na jednej scenie ze swoim idolem, przez 35 minut prezentowała swoje solówki. Otworzyły się drzwi do wielkiego świata największych wirtuozów muzyki.
Orianthi ma na koncie dokonania, o których wielu młodych artystów może tylko pomarzyć. Otwierała koncerty Steve'a Vaia i ZZ Top, grała z Carlosem Santaną oraz była członkinią zespołu Michaela Jacksona. Towarzyszyła również Królowi Popu w próbach do trasy "This Is It" i wystąpiła podczas jego ceremonii pogrzebowej.
Dla siebie
Dwa lata temu Orianthi zadebiutowała solową płytą „Violet Journey”. Od 26. października na sklepowych półkach można znaleźć drugi solowy, pop rockowy album „Belive”, promowany przez singiel „Acording to you”. Należy przy tym zaznaczyć, że na płycie znajdują się utwory skomponowane przez Orianthi, które również sama wykonuje. Przeplatane mistrzowskimi, gitarowymi solówkami młodej artystki tworzą niesamowity klimat.
Orianthi to wybuchowa mieszanka. Pod delikatną, subtelną, urodziwą, seksowną i kobiecą skorupką kryją się niezmierzone pokłady energii, drapieżność i bardzo ostry pazur. Wyczuleni na maestrię gitarowego brzmienia zachwycają się jej niezwykłym talentem, pozostali podziwiają urodę i wdzięk. Całokształt robi piorunujące wrażenie.
Link do oficjalnej strony Orianthi
http://www.orianthi.com/splash/





