Courtney Love, wdowa po liderze grupy Nirwana Kurcie Cobainie, przyzwyczaiła nas do rozmaitych dziwactw i skandali w swoim wykonaniu. Prowokacyjne wypowiedzi, szokujące występy czy wyzywający image to znaki rozpoznawcze Courtney. Tym razem kontrowersyjna rockmanka ujawniła rzekomo autentyczne sekrety z przeszłości Britney Spears.
Na kilku postach w swoim profilu na portalu Facebook Love oskarża ojca Britney Spears, Jamiego o molestowanie swojej sławnej córki, kiedy ta była jeszcze dzieckiem. Jednocześnie deklaruje, że nie boi się oskarżenia o zniesławienie i wiążącej się z tym konfrontacji z prawnikami. Courtney nie raczyła jednak poinformować czytelników swego profilu skąd ma wiedzę na temat rzekomych faktów z życia księżniczki popu.
Jamie Spears, ojciec Britney i Jamie-Lynn już kilkakrotnie był oskarżany o nadmierną opiekuńczość graniczącą wręcz z obsesją na punkcie swoich córek. Dziennikarze wielokrotnie sugerowali, że pan Spears wykorzystuje swoją sławną pociechę, kontroluje każdy jej krok i traktuje jak maszynkę do robienia pieniędzy, z których sam później skwapliwie korzysta. Jednak molestowanie seksualne własnych dzieci to zarzut znacznie większego kalibru.
Ani sama Britney, ani nikt z jej ekipy nie skomentował jeszcze sensacyjnych doniesień Courtney. Milczenie może mieć dwie przyczyny, albo szokujące oskarżenia są tak niedorzeczne, że rodzina Spears nie uważa za konieczne komentowania ich, albo rewelacje ujawnione przez Courtney Love są autentyczne. Niezależnie od tego jaka jest prawda doniesienia Love mogą mieć bardzo poważne konsekwencje, dla oskarżanego przez nią Jamiego Spears, bądź dla niej samej i dobrze by było, gdyby ich autorka miała tego świadomość.



