W poszukiwaniu matczynego ciepła
Jego rodzice pobrali się kiedy mieli jakieś 30. lat. Adeline Gable usłyszała od lekarza, że nie powinna w ogóle rodzić dzieci i że ewentualna ciąża najprawdopodobniej skończyłaby się dla niej tragicznie. Mimo to Adeline zdecydowała się na dziecko i urodziła syna. Była bardzo słaba i kilka miesięcy spędziła w łóżku, tuląc ukochane niemowlę, po czym zmarła. Ojciec ożenił się powtórnie i Clark miał macochę, którą bardzo kochał, ale i ona zmarła przedwcześnie. Przez całe życie Gable szukał w swoich kobietach matczynego ciepła.
W 1930 roku 29-letni Clark poszedł do Warner Bros. by ubiegać się o rolę w klasycznym dziś kryminale „Mały Cezar”. Jakiś producent zobaczył zdjęcia próbne i powiedział, że „tego goryla nie zatrudni za żadne skarby!”. Jego reakcja wynikała z tego, iż Gable całe życie miał odstające uszy. Howard Hughes powiedział o aktorze, że ten wygląda jak taksówka z otwartymi drzwiami bocznymi.
Mężczyzna dominujący i genialny kochanek
Czego nie wykorzystali Warnerowie, na dziesiątki lat pod swoje skrzydła przygarnęło studio Metro-Goldwyn-Mayer. W 1930 na ekrany kin wszedł film „Wolne dusze”. Właśnie ten film ukształtował wizerunek Clarka - mężczyzny, który podporządkowuje sobie kobietę. W szczytowym momencie Gable policzkował grającą główną rolę Normę Shearer. Moment ten przeszedł do historii kina.
Seksowny, magnetyczny mężczyzna z wąsem i urzekającym uśmiechem stał się pierwszym idolem kobiet i pracował sobie na opinię genialnego kochanka. W latach 30. pewna Brytyjka twierdziła, że Gable podczas wizyty na Wyspach począł z nią dziecko. Udowodniono jednak, że Gable nigdy nie był w Wielkiej Brytanii.
Facet z jajami
Dwie pierwsze żony Clarka były od niego o kilkanaście lat starsze. Josephine Dillon uczyła go aktorstwa i manier. Twierdziła też, że to ona zafundowała mu sztuczną szczękę (Clark miał tak popsute i brzydkie zęby, że nosił protezę). Pod koniec lat 20. poznał Rię Langham, bywalczynię salonów, która wprowadziła go do świata filmowego. Clark nie zapomniał jednak o Josephine, której kupił dom.
Ria wiedziała, że nie utrzyma mężczyzny takiego jak Clark. Nie była piękna i mogłaby być jego matką. Do tego aktor odnosił sukcesy pracując z najpiękniejszymi aktorkami.
Joan Crawford była kochanką Clarka przez prawie 30 lat, z przerwami na kłótnie i platoniczną przyjaźń. Zagrali razem w wielu filmach i niemal od razu zostali kochankami. Joan była w ciąży, ale usunęła ją, bo żonaty Gable nie mógł przez szefa MGM opuścić Rii. Joan i Clark stanęli przed widmem utraty kariery. Trudno powiedzieć, że chodziło im o splendor. Tutaj w grę wchodziło być albo nie być. Oboje uważali, że nie dadzą sobie rady, bo wywodzili się z biednych środowisk i niepełnych rodzin. Po latach Joan spytano, który z jej partnerów filmowych był najlepszy. Odpowiedziała, że Gable. Dlaczego?, spytano. Bo miał jaja.
Boska Garbo i „Ich noce”
Jeszcze w 1931 roku Gable zagrał z Gretą Garbo. „Boska” Garbo była tajemnicza i nie lubiła się z nikim spoufalać. Gable uznał ją za zarozumiałą. Aktorka miała status gwiazdy i pracowała tylko w określonych godzinach. Gable obiecał sobie wtedy, że i on kiedyś będzie mógł stawiać takie warunki. Po latach miał już tak świetny status, że udało mu się spełnić to zamierzenie.
W 1934 roku Gable został niby „za karę” wysłany na plan filmu „Ich noce”, realizowane przez wówczas podupadające studio Columbii. Praca z reżyserem Frankiem Caprą odkryła wielki talent komediowy Clarka. Rola w tym filmie przyniosła mu Oscara.
Romans z Carole
Niezaprzeczalnie kobietą jego życia była Carole Lombard. Co ciekawe, zagrali razem w 1932 roku w komedii „Dama kier”, ale wówczas między nimi nic nie było. Jednak jeden taniec na przyjęciu w połowie lat 30. dał niesamowity efekt rażenia – miłość, która miała skończyć się tragicznie.
Ich romans trwał w najlepsze, choć Clark formalnie wciąż był mężem Rii Gable. Dopiero artykuł zatytułowany „Niezamężni mężowie i żony”, opowiadający o gwiazdach, które żyją razem „nie po Bożemu”, zmusił ich do konkretnych kroków.
Gable nie chciał grać w „Przeminęło z wiatrem”. Bał się, że nie podoła roli. Przez całe życie uważał siebie za przeciętnego aktora. Jednak MGM dogadało się z produkującym film Davidem Selznickiem i Clark był dość ważnym gwarantem tej umowy. Zgodził się zagrać Rhetta, ale producenci musieli zapłacić dodatkowo Rii przy rozwodzie. Dzięki temu w marcu 1939 roku poślubił Carole. Clark nie zamierzał być wierny swojej żonie, na co ona zdecydowała się przymknąć oko. Kiedy jednak śliczna Lana Turner miała wdzięczyć się do niego na planie ich pierwszego wspólnego filmu, Carole zapowiedziała, że jeśli coś będzie na rzeczy, obojgu skopie tyłki. Szczęśliwe małżeństwo zakończyło się tragicznym lotem Carole, która zginęła w katastrofie lotniczej.
Miłość tragiczna
Clark przeżywał śmierć ukochanej w samotności, jeżdżąc motocyklem po Hollywood, bez większego celu. Pocieszała go dawna kochanka, Joan Crawford, ale mimo wsparcia nawet nie lubianego szefa wytwórni, Louisa B. Mayera, porzucił aktorstwo i wstąpił do wojska, do sił lotniczych, by walczyć w II wojnie światowej. Mówiono, że miał nadzieję na śmierć, na to, że i jego samolot zestrzelą. Ale tak się nie stało. Wojna dobiegła końca, Gable wrócił. I choć początkowo nie myślał o powrocie do filmu, MGM skusiło go perspektywą dużych zarobków.
Co ciekawe, kariera Gable’a nigdy nie była już taka jak kiedyś. Jego skronie pokryły się siwizną, twarz wyrażała tragiczne doświadczenia życiowe. Clark pił dosyć dużo, choć alkoholikiem nigdy nie był, był także palaczem. Miał też problemy z rosnącą wagą, więc musiał dbać o dietę. Poznawał kolejne kobiety, które przyciągały jego uwagę. Były piękne, młode, zazwyczaj, jak to w jego typie, blondynki. Od modelek po trzeciorzędne aktorki, młode, głupie. Często na jedną noc, może dwie.
Kolejne małżeństwa
Jego czwarte małżeństwo okazało się błędem i szybko się rozpadło. Sylvia Ashley popełniła jeden podstawowy błąd – chciała wyprzeć z życia Clarka ducha Carole Lombard. Clark nie miał w planach piątego małżeństwa. Na planie filmu „Mogambo” zakochała się w nim młodsza od niego aż o 28 lat Grace Kelly. Seks w namiocie pod niebem Afryki, gdzie kręcono ten film, napawał Grace nadzieją, że Clark ją poślubi. Ale on stwierdził, że różnica wieku była zbyt duża.
Ostatnią żoną aktora została w 1955 roku Kay Spreckels. Była ona doskonałą partnerką dla mężczyzny po przejściach. Clark znalazł wspólny język z jej dorastającymi synem i córką. Kay była od niego sporo młodsza, ale nie należała do ligi wielkich piękności, które w życiu Gable’a znaczyły nie mało w przeszłości. I, co najważniejsze, wiedziała, że Carole Lombard zawsze byłaby obecna w życiu jej męża, więc godziła się na to. Ich małżeństwo skończyło się śmiercią Clarka na atak serca. Gable nie doczekał narodzin pierworodnego syna, Johna Clarka Gable’a.
Sztuczną szczęką w Mayera
Clarka Gable postrzega się zazwyczaj przez pryzmat Rhetta Butlera – mężczyzny szarmanckiego, pewnego siebie, pełnego ogłady, seksapilu. Sam Gable nie był w rzeczywistości tym twardym facetem, jakiego kreował na ekranie. Był człowiekiem, którego życie doświadczyło w niemałym stopniu, który niestety nie wierzył w siebie, w swój talent, na tyle, by walczyć o należną mu pozycję w świecie filmu. Mało kto uwierzy, że był człowiekiem niezwykle skromnym, wręcz z obniżoną samooceną i kompleksami.
Kiedyś Clark, wkurzony na Louisa B. Mayera, powiedział, że któregoś dnia, kiedy będę w końcu wolny, rzucę mu tę sztuczną szczękę na biurko, i będę miał go gdzieś. Mam szczerą nadzieję, że Clark jest wolny, tam na górze, z Carole, no i ze szczęką rzuconą w Mayera.


