Kobietą być
27.10.09

Warsaw speed

Ona przejmuje moje myśli. Skutecznie. Jej zasięg rozrasta się jak wpływy Cesarstwa Rzymskiego na mapie z podręcznika do historii. Zajmuje gigabajty na twardym dysku mojego mózgu i rozlewa się, panoszy, infekuje wszystkie istniejące foldery. Warszawa. To jest moje małe szaleństwo, które trzymam w ostatnim pomieszczeniu w piwnicy. Sam brzydzę się tam wchodzić, staram się nie pokazywać znajomym, ale czuję, że za niedługo dojdzie do ostatecznej awarii systemu i bach… zgaśnie zielona lampka. 

Wszystko zaczyna się zaraz po wyjściu z domu. Wchodzę w ławicę ludzi i przystępuję do rankingu. Patrzę na odbicie w oknach wystaw. Patrzę i oceniam. Ile bym sobie dał w skali od 1 do 10? A od 1 do 6? 5 gwiazdek? 72 procent? Za ubranie? Za fryzurę, za styl, za twarz, minę, kolor oczu, buty, dobranie dodatków, sposób chodzenia, szaliczek, zapach, świeży oddech? No ile? Moje akcje właśnie rosną lub spadają. 3 na 5 kapelusików? Szósteczka z plusem? Niedostateczny? Mogło być lepiej? Porażka miesiąca? Dałem ciała? A co jeśli jestem szary jak chodnik po którym właśnie idę? Jeśli jestem tylko brukiem po którym przejdą się bogacze świata, monarchowie? Może nikt się nad tym nie zastanawia, może jestem niewidzialny. W końcu jestem częścią ławicy.

Idę ulicą. Jestem taki zabiegany. Ile osób się na mnie spojrzało? Hm…On. Ona. Ten raczej na moje buty niż na mnie. Czy jestem przystojny? W tej kurtce może tak, ale jak ściągnę to od razu zobaczą jaka ze mnie ofiara. Będę wyglądał tak jak ci ludzie, co do których przyzwyczaiłem się, że noszą okulary. Kiedy je zdejmują, wydają mi się dziwnie nadzy. Tak, bez kurtki będę wyglądał jak bezbronny golas.  

Dobra, zdejmuję. O, ta w zielonym płaszczu spojrzała na mnie znacząco. Ciekawe czy dostrzega mój glamour? A może patrzy się, bo ja się patrzę? Trudno ocenić kto był pierwszy. A co jeśli wszyscy, którzy się na mnie gapili robili to tylko dlatego, że wyczuli, że tego oczekuję? Nie dlatego, że mam w sobie to coś? Może jestem tylko żebrakiem cudzych zerknięć? Co jeśli te wszystkie spojrzenia które miały być świadectwem mojej wspaniałości są tylko litościwie wrzucanymi 50. groszówkami? 

Ale może mimo tych syfów przyjęliby mnie do jakiejś reklamy? Przecież od czegoś są te wszystkie mejkapy. Trochę umiem grać, może by się udało. Jakoś się wkręcić. Zaistnieć. Prześliznąć. Może wreszcie ktoś dostrzeże moją nietuzinkową osobowość? Ale się spojrzała! Chyba faktycznie zapiszę się do jakiejś agencji. Albo szkoły tańca. Trochę umiem tańczyć. Albo do akademii medialnej wdzięku. Żeby się tylko gdzieś dostać, wkręcić, wpełznąć! O, plakat z castingiem. Może bym się nadał? Na początku rólka w serialu, potem występ w "Tańcu z Gwiazdami", potem już jakoś się potoczy. Przecież mam to coś. No chyba mam? Tylko żeby się przepchnąć, wczołgać, załatwić sobie! Czy są jeszcze na tym świecie ludzie, którzy nie chcą być sławni? Są tacy? To byłoby pocieszające. Nie miałbym takiej konkurencji. Ale jak na razie, z tego co widzę, rywalizuję z sześcioma miliardami ludzi o rolę w "Klanie"! Ścigam się z całą Polską o epizod w "Plebanii", walczę z każdym warszawiakiem o kilka słów wypowiedzianych w "Rozmowach w Toku"! Ludzie dajcie mi nadzieję. Niech ktoś powie, że nie chce być sławny. Czasem chciałbym wyrzucić z siebie te wszystkie ambicje, chciałbym już umrzeć, już się poddać, bo moje serce pulsuje z niepokoju jak naspidowany koliber. Chciałbym żeby zamiast pi pi pi pi pi pi było piiiiiiiiiiiiii i żeby pojawił się ciemny ekran, bo moje serce z zawiści zeżre samo siebie. 

A mimo to idę przez Warszawę, idę, idę, idę. I modlę się, modlę, modlę, modlę. Niech ktoś wyciągnie tego wirusa z mojej głowy.

 
Autor artykułu:
5
Twój głos: Brak Średnia: 5 (1 głos)

Komentarze

Dodaj swoją opinię



2 + 4 =
Aby mieć pewność, że nie jesteś robotem, rozwiąż zadanie matematyczne, np. 1+3, wpisz 4.

Do góry

Zostań SuperKobietą

Zarejestruj Mnie
Co sądzisz o chustach do noszenia niemowląt?:



Dla Czytelniczek SuperJA przygotowaliśmy konkurs na Dzień Karmienia Piersią, który będziemy obchodzić 1.08. Macie możliwość wygrania unikalnej tuniki lub bluzki do karmienia, projektu Natalii Orłow

Ranking autorów

  • November Ocena: 5
    Ilość głosów: 2
  • paulanigga Ocena: 5
    Ilość głosów: 1
  • ofca Ocena: 4.86
    Ilość głosów: 21

Ranking artykułów