Pamiętacie bajki dzieciństwa pokolenia -70, -80? Nieśmiertelnego Bolka i Lolka, Misia Uszatka, Kota Filemona i te mniej po latach kojarzone: Gapiszon, Makowa panienka, Piaskowy Dziadek... Te, które pamiętacie i te, które tułają się w zakamarkach wspomnień możecie sobie przypomnieć zwiedzając Muzeum Dobranocek PRL-u, które z wirtualnej rzeczywistości przeniosło się do murów realnego budynku w Rzeszowie.
Pomysłodawca i kolekcjoner Wojciech Jama przekazał rzeszowskiemu Muzeum bardzo ciekawe materiały: rzeczy zwyczajne, jak chociażby opakowania po artykułach spożywczych, a równocześnie unikatowe, trudne do zdobycia, bo przecież papierki z gum do żucia czy batoników wędrowały zazwyczaj do kosza na śmieci.
Są wśród nich opakowania po gumach balonowych Bolek i Lolek, batonikach Maja, Gucio, Filip, Ptyś, Wilk i Zając Donald (ach, poczuć jeszcze raz ten smak...) itp. Często bywały to artykuły "powszechnego niedoboru", które nie tyle się kupowało, co raczej zdobywało, jak np. produkty spożywcze czy kosmetyczne, które udało się zachować w stanie nienaruszonym (i opakowanie, i zawartość!). Są wśród nich m.in.: olejek, mleczko kosmetyczne, krem, szampon i mydełka z serii Jacek i Agatka, mydełka Ptyś, Gąska Balbinka oraz słoik miodu sztucznego Maja. Niektóre z tych produktów mają już niemalże 40 lat.
Odrębna część zbiorów to utrwalone drukiem dobranocki telewizyjne. W kolekcji znalazły się książki, komiksy, roczniki czasopism, programy teatralne, plakaty kinowe i afisze teatralne. Książki w zdecydowanej większości prezentują w różnej formie przygody bohaterów dobranocek. Są to np. opowiadania, historie obrazkowe, komiksy. Jest również kilka opracowań na temat historii filmu animowanego. Z kolei czasopisma zawierają opowiadania, komiksy, recenzje książek, reportaże, oczywiście wszystkie na temat bajek na dobranoc i ich bohaterów. Są też znaczki, stemple - i wiele innych przedmiotów jakby ze snu wyjętych, snu naszego dzieciństwa...



