12.06.10

Flow

Ulotny moment? Chwila satysfakcji? Trwanie w spokoju, czy też oddanie pasji? Czym jest szczęście? Ernest Hemingway napisał: Szczęście jest czymś, co przychodzi pod wieloma postaciami, więc któż je może rozpoznać? Szczęście to stan niedefiniowalny, z pewnością zależny od subiektywnego podejścia. W jaki sposób można je osiągnąć i utrzymać próbuje dowieść:
 
 

Teoria przepływu według Mihaly Csikszentmihalyi

 
 
Teoria amerykańskiego psychologa zakłada odnajdywanie szczęścia w codzienności, poprzez kontrolę naszych emocji. Codzienna praca ma nam dawać optymalne doświadczenie, które sami stwarzamy poprzez nadzorowanie świadomości. Kiedy rozpoznamy już w jaki sposób działa nasza świadomość możemy osiągnąć stan umysłu, w którym świadomość jest harmonijnie kierowana i chcemy nadal robić to, co robimy aktualnie. Czyli w momencie gdy "rozpracujemy? potrzeby naszej świadomości, powinniśmy oddać się tylko temu zajęciu, które sprawia nam przyjemność.

Nie możemy tracić czasu na bierne rozrywki, ani na nic, co wywołuje nasze niezadowolenie. Przepis na szczęście wedle koncepcji przepływu brzmi: Każda nasza działalność może sprawić, że poczujemy się szczęśliwi, jeśli mamy wyraźny cel, poczucie mocy, jesteśmy zaangażowani w to, co robimy, nie tracimy energii na inne działanie, ale skupiamy się na jednym wyraźnie określonym celu.

Mihaly Csikszentmihalyi czyni w swojej koncepcji wiele błędów. Podstawowym jest założenie, że stan szczęścia, jako stan świadomości, można kontrolować. John Stuart Mill stwierdził, że w momencie kiedy zadasz sobie pytanie czy jesteś szczęśliwy, natychmiast przestaniesz nim być. Szczęście to stan nieświadomy, kieruje on sam sobą. Może nam się wydawać, że coś o nim wiemy, że znaleźliśmy receptę na szczęście. Nasza pewność może zostać nagle zburzona przez cokolwiek.
 
Szczęście uzależnione od kontroli świadomości, od uświadomienia go sobie i utrzymywaniu siebie w stanie flow - uniesienia, przypomina utopię. Jest to projekt jakiejś paranoicznej "inżynierii szczęścia", a przecież człowiek musi być także nieszczęśliwy, dla zachowania naturalnej równowagi.

Teoria przepływu według Mihaly Csikszentmihalyi stała się asumptem opętańczych procesów myślowych, od których już tylko krok ku niebezpiecznej dyktaturze szczęścia. Powstają Kluby Ludzi Sukcesu, których hasła brzmią: Każdy ma nie tylko prawo, ale i obowiązek być szczęśliwym!; I Ty możesz kontrolować swoje szczęście! Instruktorzy witają swoich "uczniów" następującymi słowami: w tym miejscu składam Wam specjalne gratulacje za znalezienie się w awangardzie ludzi, którzy wzięli swoje życie w swoje ręce i zainteresowali się, jak można być świadomie szczęśliwym. Brawo! Tak, brawo dla tych, którzy znaleźli się w kręgu ludzi zbyt mocno przekonanych o swojej mocy. Połowa z nich skończy w stanie depresji.

Pogodzić się z nieszczęściem


W świetnej wizji antyutopii, mianowicie Huxleya "Nowym wspaniałym świecie", nieucywilizowany Dzikus rozmawia z Mustafa Mondem Wielkim Kontrolującym przeszczęśliwe i ogłupiałe społeczeństwo:

- Ale ja nie chcę komfortu. Ja chcę Boga. Chcę poezji. Chcę prawdziwego niebezpieczeństwa. Chcę wolności. Chcę dobra i chcę grzechu.
- W gruncie rzeczy - powiedział Mustapha Mond ?żądasz prawa do bycia nieszczęśliwym.

W tym momencie pragnę zachęcić do zapoznania się z historią innego bohatera tj. Greka Zorby według prozy Nikosa Kazantzakisa (czy obejrzenia filmu na podstawie powieści, w reż. Mihalis Kakogiannisza. W filmie tytułową rolę odtwarza rewelacyjnie Anthonny Quinn).

Grek Zorba jest człowiekiem, który potrafi odpowiednio wykorzystać nieszczęście. Potrafi radzić sobie kiedy jest w stanie flow, ale też nie pada, mimo załamania stanu uniesienia. Stawia sobie za cel wybudowanie wyciągu na drewno. Jest to projekt zakrojony na naprawdę szeroką skalę, pochłaniający wielkie pieniądze. Niestety spala na panewce.

Jednak Zorba, mimo wszystko jest szczęśliwy. Realizuje się dalej w tańcu i radości. Kto z nas miałby na tyle mądrości życiowej, aby przyjąć z pokorą upadek i wyciągnąć z niego wnioski? Czy Kluby Ludzi Sukcesu nauczą nas wyrozumiałości dla swoich błędów, czy zgodzą się na to, że wznoszenia rzeczy nowych, lepszych odbywa się często w bólu, jak narodziny człowieka? Czy pozwolą nam na bycie nieszczęśliwym? Inżynieria szczęścia jest nieubłagalna. Gdyby ludzie zaczęli masowo dążyć do totalnej kontroli stanu swojego ducha skończyłoby się to katastrofalnie.
 
 
fot. sxc
Autor artykułu:
ananke26
4.5
Twój głos: Brak Średnia: 4.5 (2 głosy(-ów))

Komentarze

Witam miło. Czy możesz ananke26 2010, czerwiec 12 - 11:37

Witam miło. Czy możesz wyjaśnić dlaczego tak uważasz? Myślę, że Czytelnik chętnie poczyta bardziej szczegółowe wyjaśnienia. Pozdrawiam ciepło.

Myślę, że autorka nie do Anonim 2010, czerwiec 12 - 04:56

Myślę, że autorka nie do końca zrozumiała pracę Csikszentmihalyi.

Dodaj swoją opinię



10 + 8 =
Aby mieć pewność, że nie jesteś robotem, rozwiąż zadanie matematyczne, np. 1+3, wpisz 4.

Do góry

Zostań SuperKobietą

Zarejestruj Mnie
Co sądzisz o chustach do noszenia niemowląt?:



Dziękujemy za odpowiedzi w konkursie "RELAKS W CIĄŻY". Unikalne nagranie wygrały nasze użytkowniczki, które nadesłały odpowiedzi

Ranking autorów

Ranking artykułów