Płodność jest darem natury, dzięki któremu nie tylko istniejemy, ale także rozwijamy się. Wdzięczni za jej hojność powinniśmy choć trochę uwagi poświęcić nie tyle jej samej, co jej oddanej przyjaciółce - kobiecie, której biologiczny cykl wyznacza czas oczekiwania i czas narodzin?
Naszą aktywnością seksualną kieruje zegar biologiczny. To on zawiaduje długością trwania cyklu miesiączkowego, który może się wahać w zależności od indywidualnych uwarunkowań. Jednak bez względu na różnice, niektóre cechy są wartością niezmienną dla wszystkich kobiet. To właśnie w czasie owulacji płeć żeńska nabiera chęci nie tylko do życia, ale do tworzenia nowego?Matka natura wie co robi;) Co więcej, jak donoszą naukowcy, w pierwszej połowie cyklu, kiedy wydzielane są estrogeny, kobiety szybciej przeżywają nagrody. Może to wpłynąć na podatność na uzależnienia od używek czy narkotyków. Wahania nastroju są spowodowane naprzemiennym wydzielaniem się hormonów: estrogenu i progesteronu.
W fazie folikularnej (do jajeczkowania) pęcherzyki jajowe dojrzewają, a w ciele kobiety wydzielają się estrogeny. W fazie lutealnej (od jajeczkowania do menstruacji) hormonem dominującym jest progesteron. Gwałtowny spadek jednego hormonu, a wzrost drugiego jest odpowiedzialny za emocjonalne huśtawki. Także Panowie, więcej zrozumienia prosimy! Jesteśmy tak uzależnione od cyklu menstruacyjnego, że nie sposób nie chcieć "poznać" go bliżej.
Cykl miesiączkowy podzielony jest na fazy. Pierwszą jest faza przedowulacyjnej niepłodności względnej (w krótkich cyklach może wcale nie wystąpić). Drugą jest faza płodności (zazwyczaj kilka dni przed i kilka dni po owulacji (jajeczkowaniu), trwa od 6 do 9 dni). Trzecią fazą jest faza poowulacyjnej niepłodności (od wyznaczonego końca płodności do ostatniego dnia cyklu). Zwykle cały cykl trwa 28 dni, a pierwszy jego dzień wyznacza miesiączka. Ostatni dzień cyklu to ten przed kolejnym krwawieniem.
Zatem jeśli cykl kobiety trwa średnio 28 dni, a ostatnia miesiączka wystąpiła 10 sierpnia, to dni płodne, w czasie których będzie można zajść w ciążę to okres od 20 sierpnia do 28 sierpnia. W przeliczeniu na dni płodne i niepłodne sytuacja wygląda tak: ok. 8 dni płodnych, ok. 20 dni niepłodnych. Jeśli naszym celem jest zajść w ciąże, można by rzecz "tylko 8 dni"?. Jeśli naszym celem jest zapobieżenie ewentualnej ciąży, można by powiedzieć "aż 8 dni"?, lub "tylko 20"? (Przedstawione fakty wskazują na to, że już po ok. 5 dniach od ustania miesiączki zaczynają się nasze dni płodne.
Nasz organizm cały czas albo czeka nowe życie, albo smuci się, że tego życia jeszcze w łonie nie ma?). Jak widać, punkt widzenia zależy od punkty siedzenia. Wszystko mogłoby być oparte na bezpiecznych obliczeniach, gdyby nie fakt, iż cykl może być zaburzony przez takie czynniki jak zmiana klimatu czy stres. Właśnie z powodu obawy przed rozchwianiem naszego organizmu, zaburzamy jego rytm jeszcze bardziej, używając różnego rodzaju środki antykoncepcyjne. Ich głównym zadaniem jest hamowanie jajeczkowania, a także sztuczne wywołanie okresu, aby dać ujście naszej biologicznej potrzebie.
Płodność jest darem, z którego może się zrodzić inny dar - dar życia. To, jak będziemy z daru płodności korzystać zależy tylko i wyłącznie od nas. Czy zbyt wcześnie podjęta decyzja o współżyciu jest brakiem odpowiedzialności? Czy używanie środków antykoncepcyjnych jest brakiem szacunku dla natury, która nas zrodziła? Na te i podobne pytania każdy z nas musi odpowiedzieć sobie sam. Nawet jeśli decydujemy się ingerować w naturę, powinniśmy być na tyle szczerzy wobec siebie, żeby nie odczuwać żalu i złości, jeśli ta okaże nam czasem swoje niezadowolenie.
Fot. Amy-Rose http://www.flickr.com/photos/amyroseking/2216788199



