03.12.09
Robbie Williams
Royal Albert Hall. Rok 2001. Młody mężczyzna ubrany w świetnie skrojony garnitur i śnieżnobiałą koszulę kołysze się w rytm muzyki granej przez imponującą, usytuowaną na scenie orkiestrę. Rozbrzmiewają dźwięki przywołujące swingujące klimaty niegdysiejszej Ameryki. Tak, Robbie Williams bierze się za szlagiery Sinatry, Deana Martina czy Sammy’ego Davisa Juniora. I zbiera owacje na stojąco.
Albumy






