I po co ten Dzień Kobiet?
Ach, kiedyś to były czasy. Ósmego marca obchodzona z pompą. Szczęśliwie kobiety otrzymywały od mężczyzn goździki, a odwdzięczały się wódeczką. Panowie, natchnieni chwilowym uwielbieniem do płci pięknej, recytowali socrealistyczne wiersze. A potem razem odchodzili w stronę zachodzącego słońca by budować lepszą Rzeczpospolitą Ludową, z nową parą rajstop i kawą "Arabica" pod pachą. Niestety, te czasy już minęły i warto zadać sobie pytanie: czy dzień kobiet jest kobietom w ogóle potrzebny?
I po co ten Dzień Kobiet?
Dzień kobiet jest najbardziej kobiecym dniem w roku. Wrodzona tendencja kobiet do oczekiwania cudów od swojego partnera sięga zenitu. Już dzień wcześniej, podczas codziennych obowiązków, rozmyślamy o tym, jaka niespodzianka czeka nas następnego dnia. Jak wielkim rozczarowaniem jest męska amnezja właśnie w takim dniu. Dlaczego kobiety przywiązują do tego ‘święta’ tak dużą wagę. Dlaczego mężczyźni wręcz przeciwnie?







